O autorze
Z zawodu jestem psychologiem, z pasji psychoterapeutą, z potrzeby – seksuologiem. Udany seks w znacznym stopniu wpływa na jakość relacji, choć może być także punktem zapalnym i konfliktogennym. Temat ten jest więc nieodłącznym elementem prowadzonej przez mnie terapii par oraz pytań na mojej stronie www.PsychologSeksuolog.pl.

Brak ochoty na seks

Deklarujemy, że lubimy seks. Jako społeczeństwo, traktujemy seks jako oczywistą przyjemność. Uznajemy współżycie w stałych związkach jako domniemane. Jednocześnie najczęstszym problemem, z jakim pary zgłaszają się do psychoterapeutów i seksuologów, jest brak ochoty na seks.

Seks może być przyjemnością, może być czymś, co uszczęśliwia ludzi w relacji, zbliża, pozwala poznawać siebie nawzajem. Może być rozwijany przez parę, a po wielu latach z tym samym parterem - może być znacznie ciekawszy i o wiele bardziej satysfakcjonujący niż na początku relacji. Może. Ale nie musi.

Seks z czasem może stać się także monotonny, nudny, przewidywalny. Może być schematyczny i mało satysfakcjonujący. Może być bolesny. Może stać się przykrym obowiązkiem. Może wywoływać obawy. Może odsuwać od siebie parę, wywoływać kłótnie i niechęć względem siebie. Znów – może, ale nie musi.


Jak będzie wyglądać seks po wielu latach związku, zależy tylko i wyłącznie od danej pary – od zachowań, dbania o swoją seksualność i namiętność. Są to elementy, które leżą wyłącznie w naszych rękach. Osobiście uważam, że jest to wspaniałe.

Problem polega na tym, że wciąż mamy w głowach romantyczną wizję związku. Para spotyka się, zakochuje się w sobie, a seks (naturalnie) układa się rewelacyjne. W tym momencie bajki kończą się stwierdzeniem „i żyli długo i szczęśliwie”. W rzeczywistości natomiast zaczyna się najciekawszy czas. Gdy jest wypełniony dbaniem o siebie nawzajem, może być szczęśliwy i satysfakcjonujący. Bez tego, prędzej czy później, robi się mało ciekawie.

Czy wiecie, że największym zabójstwem dla seksualności jest zmuszanie się do seksu? Sekst staje się obowiązkiem, a w efekcie – mało przyjemną rutyną albo wręcz czymś odpychającym. Ze swoimi klientami robię eksperyment myślowy: wyobraź sobie, że ktoś zmusza cię za każdym razem, byś zjadł tabliczkę czekolady. Nie ma znaczenia, czy masz na to ochotę – masz zjeść i już. Ile wytrzymasz? Mogę obiecać, że po paru takich podejściach szczerze znienawidzisz dany gatunek czekolady.

Zmuszanie się do seksu jest tylko jedną z rzeczy, które ludzie robią w dobrej wierze (by zadowolić partnera, by sprawić mu przyjemność, by uniknąć kłótni), a w efekcie - szkodzą swojej seksualności. Takie drobiazgi, na które nawet czasami nie zwracamy uwagi, potrafią bardzo skutecznie zniechęcać do seksu.

Bardzo często stykam się z pytaniem: „nie mam ochoty na seks, co robić?”. Taka wiadomość jest dopiero początkiem – jest nazwaniem problemu, ale jeszcze nie zawiera w sobie żadnej informacji o tym, co przyczynia się do tego, że brakuje ochoty na seks. Spadek libido może być spowodowany masą problemów – od medycznych (zaburzenia hormonalne, problemy neurologiczne, ginekologiczne, kardiologiczne, skutki uboczne przyjmowania leków), przez psychologiczne (brak akceptacji swojego ciała, zaburzenia depresyjne, doświadczenia traumatyczne), po relacyjne ( poczucie nieważności w związku, zdrada, przeciążenie obowiązkami domowymi, niepasujące do pary wzorce damsko – męskie) i seksuologiczne (zaburzenia erekcji, brak satysfakcji seksualnej, doświadczanie bólu podczas stosunku). Dopiero znając przyczynę problemu, można zaleźć skuteczne rozwiązanie problemu. Zupełnie innego rozwiązania będzie potrzebowała para, której brakuje czułości i nie wie jak dbać o namiętność, czego innego będzie brakować w związku, gdzie jedno z partnerów czuje się atakowane lub niedoceniane, a jeszcze innego, gdy problemem jest doświadczanie bólu.

Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Głęboko wierzę jednak, że jest rozwiązanie dla każdego. Trzeba je tylko znaleźć. Tym między innymi zajmują się seksuolodzy – w pracy z klientem czy klientami starają się zrozumieć na czym polega problem, co leży u podstaw oraz szukają odpowiednich rozwiązań. Tym właśnie zajmuję się ja.

Czasami problemy wynikają z niewiedzy, czasem z zaniedbania. Często pary nie wiedzą nawet gdzie szukać pomocy (ginekolog, lekarz rodzinny, psycholog, seksuolog?). Czasami wystarczy niewielka podpowiedź, by osoby w związku mogły dokonać gigantycznych zmian. Stąd pomysł na serię artykułów. W każdym mam zamiar opisywać jedną przyczynę powodującą spadek lub zahamowanie ochoty na seks, opiszę co można zmienić, jak sobie pomóc oraz ewentualnie u jakiego specjalisty szukać dalszej pomocy (jest to niezbędne np. w zaburzeniach erekcji o podłożu medycznym). Mam nadzieję, że teksty będą pomocne w rozwiązywaniu problemów z namiętnością lub unikaniem ich w przyszłości. Gorąco zapraszam.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • seks
Trwa ładowanie komentarzy...